Trudny orzech do zgryzienia, nazwy własne a tłumaczenie

Przekładanie to z jednej strony fascynujący zawód, a z drugiej strony niezwykle ciężka praca. Błąd tłumacza może ośmieszyć firmę, przekazać błędne informacje odbiorcom lub nawet sprawić, że klienci odwrócą się od danej marki. Tłumaczyć czy nie tłumaczyć nazwy firm i produktów? To dylemat wielu specjalistów pracujących w tej branży. O ile przy bardzo dużych projektach takie wytyczne zazwyczaj otrzymuje się odgórnie, o tyle realizując mniejsze zlecenia nie zawsze ma się podaną gotową odpowiedź.

Zależy ci na profesjonaliście, którego doświadczenie i wiedza pomoże przygotować świetny przekład twoich materiałów firmowych? Najlepiej skontaktuj się z renomowanym biurem tłumaczeń.

Zaczynamy od analizy

Przetłumacz nazwę firmy /i lub produktów i sprawdź w sieci czy pokażą ci się jakieś wyniki. Zajrzyj też na stronę klienta. Być może nie udzielił ci tej informacji, ale posiada przekład przygotowany na określony rynek docelowy. Jeśli istnieje już oficjalne tłumaczenie, to właśnie tego powinieneś trzymać się w tłumaczeniu projektu.

A co jeśli jest sytuacja odwrotna i nie ma takowego tłumaczenia? W przypadku współpracy z organizacjami czy firmami działającymi na skalę międzynarodową zazwyczaj nie ma tego problemu, ale w przypadku przedsiębiorców działających na skalę lokalną i krajowych zwykle już tak nie jest.

W tym kontekście pojawia się jeszcze jedna kwestia: czy nazwiska powinny być przetłumaczone? Tak naprawdę nie ma na to żadnej dobrej lub złej odpowiedzi. Wszystko zależy od tego, czego chce klient. Najlepiej z nim o tym porozmawiać. Ewentualnie już przed rozmową przygotować kilka wariantów przekładu i przedstawić te opcje, aby wybrał taką, która mu się podoba najbardziej.

Kilka strategii na przekład

Oryginał – pozostaw oryginalną nazwę

Niektóre nazwy po przetłumaczeniu nie będą miały zupełnie żadnego sensu lub najzwyczajniej będą źle brzmieć. W takich przypadkach bezpieczniejsze jest zachowanie oryginalnej nazwy.

Oryginał (Tłumaczenie)

Zachowanie oryginalnej nazwy może pomóc uniknąć nieporozumień. Trzeba jednak pamiętać o tym, że odbiorcy mogą nie rozumieć języka. Jeśli używasz tego formatu, najbezpieczniej podać wyjaśnienie w postaci przekładu nazwy.

Tłumaczenie (Oryginał)

Jeśli uważasz, że lepiej byłoby przetłumaczyć nazwę, ale nadal chcesz zachować oryginalną pisownię, aby uniknąć nieporozumień, możesz użyć tego rozwiązania. Zachowanie oryginalnej pisowni w nawiasach pozwoli ci zostawić furtkę do pierwotnego zamysłu.

Transliteracja – tłumaczenie fonetyczne oryginalnej nazwy

Jest to zalecane, gdy języki źródłowe i docelowe używają innych alfabetów. Dla przykładu, jeśli tłumaczymy z angielskiego na koreański lub arabski, z punktu widzenia odbiorcy korzystniejsze rozwiązanie to takie, kiedy będzie miał do czynienia z przetłumaczoną nazwą.

A co, jeśli nie masz czasu, aby potwierdzić, czy powinieneś tłumaczyć nazwy firm i produktów?

Są różne sytuacje, a co jeśli znajdziesz się w takiej, gdy nie będziesz mieć zupełnie czasu na to, czy powinieneś tłumaczyć nazwę firmy i produktów?

Termin goni, klient także jest zajęty realizacją projektu i mu go również brak, przez co może reagować wolniej na twoje wiadomości /zapytania, co nie zmienia faktu, że musisz przygotować przekład na ściśle określoną datę.

Specjaliści radzą, że w takiej sytuacji najbezpieczniejsze jest użycie strategii oryginalnej nazwy, natomiast podanie w nawiasie tłumaczenia.

Gdy firma, dla której pracujesz stwierdzi, że woli zostawić tylko oryginalną nazwą lub tą po tłumaczeniu, wtedy ewentualnie usunie tylko to, co niepotrzebne.

Poszukujesz godnego zaufania tłumacza, który specjalizuje się w przekładach imion i nazw własnych? Do najlepszych ekspertów w branży najszybciej dotrzeć przez renomowane biuro tłumaczeń.